Kategoria: Orzecznictwo

Sygn. akt II Ca 238/14

Wyrok Sądu Okręgowego

z dnia 12 czerwca 2014 roku

Sąd Okręgowy w Lublinie II Wydział Cywilny-Odwoławczy

w składzie: Przewodniczący: Sędzia Sądu Okręgowego Ewa Łuchtaj (spr.), Sędziowie: Sędzia Sądu Okręgowego Przemysław Grochowski, Sędzia Sądu Rejonowego Marta Postulska-Siwek (del.) Protokolant: sekretarz sądowy Katarzyna Szumiło

po rozpoznaniu w dniu 28 maja 2014 roku, w Lublinie na rozprawie sprawy z powództwa (...) Spółdzielni Mieszkaniowej w R. przeciwko (...) Pogotowia (...) Samodzielnemu Publicznemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej w B. z udziałem interwenienta ubocznego (...) Spółki Akcyjnej V. (...) w W.

o zapłatę

na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Rejonowego w Białej Podlaskiej z dnia 22 listopada 2013 roku, sygn. akt I C 295/11

  1. oddala apelację;
  2. zasądza od (...) Spółdzielni Mieszkaniowej w R. na rzecz (...) Pogotowia (...) Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w B. oraz na rzecz (...) Spółki Akcyjnej V. (...) w W. kwoty po 600 zł (sześćset złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu za drugą instancję.

UZASADNIENIE

W pozwie z dnia 10 listopada 2011 roku (...) Spółdzielnia Mieszkaniowa w R. wniosła o zasądzenie od (...) Pogotowia (...) Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w B. kwoty 5.535 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 21 października 2011 roku do dnia zapłaty oraz o zasądzenie kosztów procesu.

W uzasadnieniu podała, że w dniu 15 września 2011 roku karetka pogotowia ratunkowego marki M. nr rej. (...), stanowiąca własność strony pozwanej, najechała na blokadę parkingu na osiedlu (...) w R., w wyniku czego blokada parkingu została uszkodzona. Koszt naprawy blokady wyniósł 5.535 zł. Pozwany odmówił zapłaty odszkodowania uważając, że przyczyną uszkodzenia blokady była usterka sterowania. Jako podstawę prawną roszczenia powódka wskazała art. 435 § 1 k.c.

W odpowiedzi na pozew strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych. Domagała się również zawiadomienia (...) S.A. V. (...) o toczącym się sporze i wezwania go do udziału w sprawie.

W uzasadnieniu wskazano, że blokada parkingu samoczynnie się podniosła i uderzyła w podwozie pojazdu w momencie, gdy karetka opuszczała bramkę. W dalszej kolejności przeprowadzono szczegółowe rozważania co do braku odpowiedzialności pozwanego z art. 435 k.c., natomiast w kontekście odpowiedzialności z art. 436 k.c. podniesiono, że brak jest związku przyczynowego między ruchem karetki a uszkodzeniem blokady. Jednocześnie wskazano, że samoczynne podniesienie się blokady w momencie, kiedy znajdowała się nad nim karetka miało cechy działania siły wyższej. Pozwany wywodził również, że winę za powstanie szkody ponosi strona powodowa, która nie zadbała o właściwe i sprawne działanie blokady mimo, że problemy z blokadą, polegające na jej automatycznym przedwczesnym podnoszeniu się, wystąpiły już w przeszłości. W ocenie strony pozwanej brak jest również podstaw do zastosowania art. 415 k.c., z uwagi na bark winy kierowcy karetki.

Na wniosek pozwanego postanowieniem z dnia 16 lipca 2012 roku Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej zawiadomił o toczącym się postępowaniu (...) S.A. V. (...) w W.. Ubezpieczyciel przystąpił do sprawy w charakterze interwenienta ubocznego po stronie pozwanego i pismem z dnia 31 sierpnia 2012 roku wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych. Przyznał, że do przedmiotowego zdarzenia doszło w okresie obowiązywania polisy KM-A nr (...). Wskazał, że akceptuje pogląd pozwanego, jednocześnie podniósł, że w przedmiotowej sprawie brak jest podstaw do zastosowania art. 435 w zw. z art. 436 k.c. z uwagi na zaistnienie przesłanek egzoneracyjnych – winy poszkodowanego i siły wyższej. Wywodził również, iż brak jest podstaw do zastosowania art. 415 k.c. Niezależnie od powyższego interwenient zakwestionował także wysokość szkody.

Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej wyrokiem z dnia 22 listopada 2013 roku oddalił powództwo (pkt I), tytułem zwrotu kosztów procesu zasądził od powodowej Spółdzielni na rzecz pozwanego kwotę 1.217 zł (pkt II) i na rzecz interwenienta ubocznego kwotę 1.317 zł (pkt III), nakazał zwrócić z kasy Sądu powodowi kwotę 14,35 zł (pkt IV).

Za podstawę tego rozstrzygnięcia Sąd Rejonowy przyjął następujące ustalenia faktyczne:

Dnia 15 września 2011 roku zespołowi karetki nr (...) marki M. (...) nr rej. (...), należącej do powoda, został zlecony transport sanitarny pacjentki z osiedla (...) do Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w R.. Karetka prowadzona była przez M. T.. Dojazd pod blok nr (...), w którym przebywała pacjentka był możliwy z trzech stron, w tym jeden od strony parkingu, do którego wjazd był zabezpieczony przez blokadę w postaci metalowego cylindra o średnicy 210 mm i wysokości 500 mm, ustawionego na środku wjazdu. Powyższa blokada należała do (...) Spółdzielni Mieszkaniowej w R.. Kierowca karetki po przyjechaniu na wskazane osiedlenie wybrał wjazd pod blok nr (...) przez parking osiedla, gdyż od tej strony uliczka dojazdowa była mało ruchliwa, a nadto umożliwiało to dojście pod blok bez potrzeby przechodzenia przez jezdnię. Po przyjechaniu na miejsce, blokada wjazdu była wysunięta. Kierowca zatrzymał samochód przed blokadą i wraz z ratownikiem udał się do mieszkania pacjentki, gdzie okazało się, że jest ona w ciężkim stanie i zachodzi potrzeba zniesienia jej do samochodu. Kierowca zszedł do pojazdu po nosze, wówczas okazało się, że za karetką stoją dwa samochody. Kierowca pierwszego z nich zaproponował, że wpuści karetkę na parking. Opuścił wówczas pilotem blokadę i karetka wjechała na parking, a za nią kolejne pojazdy. Kierowca karetki zatrzymał samochód kilka metrów przed blokadą, wówczas osoba, która umożliwiła mu wjazd na parking, ponownie zaproponowała, że opuści blokadę, co też uczyniła posiadanym pilotem. Kierowca karetki podjechał pod opadającą blokadę, a kiedy słupek blokady opuścił się całkowicie, kierowca ruszył by wyjechać z parkingu. W pewnym momencie poczuł szarpnięcie i uderzenie z tytułu samochodu, blokada w trakcie przejazdu zaczęła się bowiem podnosić i uderzyła w tył podwozia karetki. Kierowca zatrzymał się i wyszedł z pojazdu. Okazało się, że blokada jest uniesiona do góry, a jej górna część leży obok potrzaskana. O zaistniałym zdarzeniu M. T. poinformował Komendę Powiatową Policji w R., która nie wszczęła postępowania w tej sprawie z uwagi z uwagi na brak znamion czynu zabronionego.

Z dalszych ustaleń Sądu wynika, że podobna sytuacja, gdy zapora podniosła się w trakcie przejazdu przez nią samochodów, miała już miejsce kilkakrotnie i doprowadziła do uszkodzenia przejeżdżających pojazdów.

(...) Spółdzielnia Mieszkaniowa w R., zleciła naprawę uszkodzonej blokady profesjonalnej firmie prowadzonej przez K. W., który za wykonaną usługę wystawił fakturę VAT (...) z dnia 14 września 2011 roku na kwotę 5.535 zł. Koszty naprawy poniósł właściciel blokady.

Sąd Rejonowy ustalił ponadto, że w odległości 230 cm od zapory na jezdni zaznaczona jest biała linia, wskazująca miejsce zatrzymania się pojazdu przed wykonaniem czynności otwierania zapory. W odległości 180 cm od zapory rozpoczyna się działanie pętli indukcyjnej, blokującej zaporę w dolnym położeniu do momentu całkowitego przejazdu samochodu nad zaporą. W czasie podnoszenia się zapory diody na zaporze świecą światłem pulsacyjnym. Zapora nie zastała zabezpieczona i oznaczona innymi znakami sygnalizacyjnymi, a jedynie informacją „uwaga blokada parkingu”.

(...) ZOZ w B. miał zawartą umowę ubezpieczenia OC z (...) S.A. V. (...) w W..

Powyższe ustalenia Sąd pierwszej instancji poczynił na podstawie szczegółowo wskazanych dowodów z zeznań świadków, dokumentów, opinii biegłego, nagrania monitoringu, które uznał za w pełni wiarygodne.

Sąd podkreślił, że zeznania bezpośrednich świadków zdarzenia - A. K., Z. K. jak i jego uczestników - D. K. i M. T., są zgodne co do momentu podniesienia się blokady w trakcie końcowego przejeżdżania przez blokadę karetki pogotowia, jak i okoliczności wjazdu i wyjazdu karetki ze wspomnianego parkingu.

Sąd uwzględnił również opinię biegłego Z. S. uznając, że została ona sporządzona zgodnie z tezą dowodową, rzetelnie i szczegółowo wyjaśnia przedłożone do zaopiniowania okoliczności. Nie była nadto kwestionowana przez żadną ze stron postępowania.

W tak ustalonych okolicznościach faktycznych Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, że powództwo nie jest zasadne.

Sąd przywołał treść art. 436 § 1 k.c. i wskazał, że odpowiedzialność na podstawie tego przepisu opiera się na zasadzie ryzyka, a jej przesłankami są: powstanie szkody, zaistnienie zdarzenia w postaci ruchu mechanicznego środka komunikacji oraz istnienie związku przyczynowego między tym zdarzeniem, a powstaniem szkody. Ciężar udowodnienia powyższych przesłanek spoczywa zgodnie z art. 6 k.c. na poszkodowanym szczególnie, że w zakresie odpowiedzialności na podstawie powołanego przepisu nie istnieje domniemanie, że szkoda pozostaje w związku z ruchem mechanicznego środka komunikacji. Odpowiedzialność ta nie jest związana z jakimkolwiek ruchem środka komunikacji, ale tylko takim który był przyczyną powstania szkody.

W ocenie Sądu pierwszej instancji powód nie wykazał istnienia związku przyczynowego pomiędzy ruchem karetki należącej do pozwanego a szkodą w postaci zepsutej blokady wjazdowej na parking. Zdaniem Sądu z zebranych w sprawie dowodów niezbicie wynika, że karetka wyjeżdżając z parkingu osiedla ruszyła w momencie, gdy metalowy cylinder zapory był już zupełnie opuszczony. W tym zakresie Sąd powołał się na zeznania świadków: A. K. - mieszkańca osiedla oraz M. T. - kierowcy karetki, jak również nagranie z kamery. Podkreślił także, iż żaden z przeprowadzonych dowodów nie potwierdza faktu aby kierowca karetki pogotowia rozpoczął manewr przejazdu z trakcie podnoszenia się blokady, co mogłoby spowodować jej uszkodzenie. Jednocześnie Sąd zważył, że nie zostały w rozpoznawanej sprawie przedstawione żadne okoliczności, które wskazywałaby na to, że kierowca karetki mógł uniknąć przejeżdżania przez blokadę w momencie, w którym doszło do jej uszkodzenia. Z akt sprawy wynika, że nie zastosowano środków niezbędnych do prawidłowego, bezpiecznego korzystania z zapory, czy to w postaci dostępnego, widocznego regulaminu /instrukcji korzystania z niej, czy to w postaci sygnalizacji świetlnej czerwone-zielone, widocznej dla kierowcy i informującej o możliwości przejazdu, czy to zamontowania bariery fotokomórkowej blokującej zaporę od momentu zatrzymania się pojazdu przed wyznaczoną linią. Sąd Rejonowy odwołał się do opinii biegłego wskazując, że wynika z niej, iż przy takim sposobie zamontowania zapory w jaki uczyniono to na osiedlu (...), mimo prawidłowego zastosowania się przez użytkowników do zasad korzystania z niej i mimo sprawnego działania pętli indukcyjnej oraz sytemu automatycznego opuszczania zapory i tak może dojść do narażenia przejeżdżających przez nią pojazdów na uszkodzenie. W opinii bowiem wprost stwierdzono, że pojazd stojący na wyznaczonej linii nie znajduje się jeszcze w zasięgu działania pętli indukcyjnej odpowiedzialnej za blokowanie się zapory, kierowca takiego pojazdu, jeśli wykonuje manewr ruszania przez kilka sekund, nie zdąży podjechać do obszaru działania pętli, co spowoduje, że zapora zaczyna się podnosić, a czego kierowca nie jest w stanie zauważyć. Jednakże żadne informacje o takim działaniu bloku nie zostały umieszczone w okolicy jego zainstalowania, podobnie jak żadne stosowne zabezpieczenia, przewidziane przez producenta blokady jako obligatoryjne. W ocenie Sądu pierwszej instancji kierowca karetki, nie miał w takiej sytuacji możliwości uniknięcia zetknięcia samochodu z zaporą, mimo zastosowania podstawowych reguł ostrożności w prowadzeniu pojazdu. Sąd podkreślił przy tym, że na uwadze należy mieć fakt, iż przy samochodach o większych gabarytach, manewr ruszania trwa zwykle dłużej. Konkludując Sąd stwierdził, że z powyższego nie wynika aby ruch karetki albo zachowanie jej kierowcy było przyczyną samą w sobie uszkodzenia zapory blokady. Z uwagi na brak wykazania związku przyczynowego między ruchem karetki a uszkodzeniem blokady Sąd uznał, że powództwo podlega oddaleniu.

W dalszej części uzasadnienia wyroku Sąd Rejonowy szeroko odniósł się do podnoszonych przez pozwanego i interwenienta ubocznego okoliczności egzoneracyjnych. Wskazał na podstawie zgromadzonych